Wydarzenia     Adresy wspólnot    




S I O S T R Y    A D O R A T O R K I    K R W I    C H R Y S T U S A

R O S J A    S Y B E R I A

662153 Aczyńsk
Ul. Stroitieliej 31
Krasnojarskij kraj
Rosja
e-mail: asc.achinsk@gmail.com



Do wspólnoty należą:
  • s. Baltsevich Ina
  • s. Przybyło Małgorzata
  • s. Ugaynova Tatyana


Nowy dom, w którym mieszkają siostry w Aczyńsku
Siostry Adoratorki Krwi Chrystusa z prowincji polskiej przybyły do Rosji na Syberię 20 września 1992 r., zaraz po tym jak otwarły się granice i zaistniała możliwość pracy apostolskiej oraz możliwość odnowienia w Rosji struktur Kościoła katolickiego. Jako pierwsze wyjechały do pracy s. Maria Grygiel i s. Wanda Kościk. Przyjechały tu by nieść Dobrą Nowinę tym, którym przez 70 lat wmawiano, że nie ma Boga.
Syberia zawsze kojarzyła się ze zsyłką, z cierpieniem wielu ludzi, z przymusowymi pracami, łagrami, ze śmiercią.
Praca tutaj nie była łatwa, ponieważ wiele osób, które przychodziło do naszego kościoła, przeszło już przez różne sekty, które w ludziach głodnych Boga znalazły żyzną glebę. Wielu z nich nie miało żadnego wychowania religijnego, nie wierzyło w nic i nikomu. Nie zawsze ci, którzy przygotowywali się do przyjęcia sakramentów św. byli gorliwi, brakowało im stałości. Mimo tego byłyśmy świadkami wiele przykładów głębokiej wiary i nawrócenia, przykładów ludzi, którzy mimo prześladowań reżimu zdołali zachować wiarę i przekazać ją innym. Zatem w naszej pracy doświadczałyśmy zarówno radości, jak i trudności. Wierzymy jednak, że ziarno rzucone w ziemię wyda swoje owoce; bo jest ten, kto sieje i ten, kto zbiera.
Siostry adoratorki mieszkające w Aczyńsku pracują nie tylko w miejscu zamieszkania, bowiem specyficzną cechą pobytu kapłanów i sióstr na tych terenach są częste "podróże apostolskie" do różnych odległych wspólnot katolickich. Swoją pracą duszpasterską obejmowały terytorium tysiąca kilometrów. Należy zaznaczyć, że Krasnojarski Kraj, gdzie pracują siostry, jest osiem razy większy od Polski, a pracuje tu zaledwie dziesięciu kapłanów i dziewięć sióstr, z czego trzy adoratorki.
Praca ich jest prosta. Katechizują, przygotowują dzieci, młodzież i dorosłych do sakramentów św., prowadzą grupy modlitewne i inne działające na polu społecznym. W 2000 r. podjęły pracą z alkoholikami. Zaczęły od malutkiej grupki Anonimowych Alkoholików, w nadziei, że ona pomoże wielu wyjść z nałogu. Odwiedzamy chorych i starszych, którzy już nie mogą przyjść o własnych siłach do kościoła i modlimy się z nimi. A bywa też tak, że niektórym przyjście do kościoła uniemożliwia po prostu brak pieniędzy na dojazd. I chociaż jest kościół i ksiądz, czyli to wszystko na co ludzie tak długo czekali, to bieda nie pozwala im na spotkanie z Bogiem.



Naszą formą pomocy jest docieranie do jak największej liczby miast i wiosek. Wyjeżdżając na "misje" - pozostajemy tam przez cztery, pięć a nawet dziesięć dni. Wykorzystujemy do katechezy ich domy, mieszkania, ponieważ z powodu braku kościołów, w większości Msze św. są odprawiane u ludzi. Jedziemy 400 a nawet więcej kilometrów, by spotkać grupę 30, 60, lub 6 wierzących. Rzecz, która może dziwić w Polsce. My jednak wiemy, że ludzie czekają na nas i jeśli my nie przyjedziemy, to oni zostaną bez pomocy duchowej. Na co dzień dodajemy sobie odwagi, szukając pomocy u Boga, świadome, że każdy człowiek został odkupiony Przenajdroższą Krwią Jezusa Chrystusa, że Jezus przelał Krew za każdego człowieka bez wyjątku.
Pewną trudnością w realizacji naszych zadań było to, że dom, w którym mieszkałyśmy, był mały i nie było w nim warunków na organizowanie spotkań, dni skupienia dla ludzi lub dziewcząt, które myślą o wyborze życia zakonnego. Ponadto był to stary, drewniany dom, w którym nie było kanalizacji i wody, po którą musiałyśmy chodzić ponad pół kilometra.



Aczyńsk jest dużym miastem liczącym ok. 130 tys. mieszkańców i wobec tego jeden ośrodek duszpasterski jest niewystarczający, dlatego też zdecydowałyśmy się na kupno domu w surowym stanie z tą myślą, by przed zimą go wykończyć.
Zdajemy sobie sprawę, że bez pomocy dobroczyńców nie będzie to możliwe, a na pomoc ze strony miejscowej ludności nie można liczyć, bo tu panuje wielka bieda. To często my im pomagamy, zbierając ciepłą odzież, kupując dzieciom najpotrzebniejsze rzeczy do szkoły jak: książki, zeszyty, przybory szkolne. Często do naszych drzwi pukają biedne dzieci, porzucone przez swoich rodziców. Pomagamy im jak możemy, ale nie jesteśmy w stanie sprostać wszystkim ich potrzebom. A jednak nawet to, co robimy, daje im radość. Przykładem jest uroczystość św. Mikołaja. Dzieci wcześniej piszą listy do św. Mikołaja z prośbą o różne potrzebne im rzeczy. Trzeba widzieć ich uśmiech i radość, kiedy otwierają paczki i znajdują to, o co prosiły.
Mamy nadzieję, że ludzie dobrej woli swoją modlitwą będą wspierać naszą pracę misyjną, by nasze życie wśród mieszkańców Syberii pozwoliło im doświadczyć miłości Boga i ludzkiej solidarności. Jeśli ktoś chciałby wesprzeć finansowo naszą działalność na rzecz najuboższych, podajemy numer konta:
Zgromadzenie Sióstr ADORATOREK KRWI CHRYSTUSA,
ul. Szymanowskiego 25 , 51-609 Wrocław
BANK: Pekao SA - I ODDZIAŁ we Wrocławiu
nr r-ku: 41 1240 1994 1111 0000 2497 8251
Dopisek : misje na Syberii


Drodzy Dobrodzieje Kościoła na Syberii!
W roku 1992 Pan Bóg posłał nas – Adoratorki Krwi Chrystusa na daleką Syberię. Od tego czasu apostołujemy w diecezji św. Józefa w Irkucku. Naszą pracą apostolską obejmujemy terytorium rozciągającym się od Krasnojarskiego Kraju do Władywostoku (10 mln km2), które jest większe od Polski trzydzieści razy. Każdego, kto zechciałby włączyć się w to dzieło współpracy modlitewnej i materialnej, zachęcamy i zapraszamy. Niech będzie to dar Waszego serca. Ze swej strony zapewniamy o modlitwie w Waszych intencjach.

Siostry Adoratorki Krwi Chrystusa